poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Malinowa pianka

Nie da się ukryć - ze wszystkim jestem do tyłu.
Ostatnich kilka tygodni przemknęło w szaleńczym tempie i wyssało całą moja energię. Na szczęście, powoli nasze codzienne sprawy wracają na swój właściwy tor i stabilizują się w typowym dla nas chaosie kontrolowanym. Oczywiście po wszystkim okazało się, że "w tym szaleństwie jest metoda", jak w Hamlecie szekspirowskim i przyznać rację trzeba, ponieważ nieoczekiwanym zbiegiem wszystkich tych zdarzeń powstało coś dobrego. 
Koniec końców dobrze jest... jest też pyszny malinowy deser, który jest niesamowicie delikatny i kremowy, z orzeźwiającym owocowym smakiem. Deser ten jest niesłychanie prosty w przygotowaniu, a jednocześnie nietuzinkowy i elegancki, dlatego zachwycający bez względu na okazję.


Malinowa pianka

Receptura:
2 foremki o pojemności 250 ml każda

350 ml śmietany kremówki
125 g świeżych lub mrożonych malin
cukier puder do smaku
1 łyżeczka żelatyny

Żelatynę rozpuść w 2 łyżkach gorącej wody i odstaw do przestudzenia - zamieszaj raz po raz, aby nie zastygła. Śmietanę ubij na sztywno, maliny zmiksuj na puree, a jeśli nie lubisz pestek, to dodatkowo przetrzyj przez sitko. Dodaj do malin cukier - tak jak lubisz i przełóż puree do śmietany. Delikatnie zamieszaj. Na koniec wlej żelatynę i dokładnie wszystko wymieszaj mikserem na średnich obrotach lub krótko na wysokich. Przełóż masę do foremek, najlepiej silikonowych, ponieważ łatwiej będzie wówczas wyjąć deser. Foremki wstaw do lodówki na  2 - 3 godziny i gotowe.

Udanego podwieczorku :)

Malinowa pianka

4 komentarze:

  1. Wygląda nieziemsko, tak lekko i puszyście, na pewno rozpływa się w ustach; )

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam taki sam talerzyk :) A deser super!

    OdpowiedzUsuń

Wspaniale, że dzielisz się ze mną swoją opinią - dziękuję i życzę miłego dnia :)